Jak przez mgłę usiłuję dojrzeć moment, gdy wymyślaliśmy tę witrynę. Rozmowa w 69, wymyślanie nazwy, nic zobowiązującego. Nikt chyba nie brał na poważnie, że powstanie, tym bardziej, że przez kilka lat będzie nawet popularna.
Przeglądając Pamiętnik doszedłem do wniosku, że nie było myśli przewodniej nadającej kształt POPHAI-a. Ot, luźne komentarze do tego co się akurat wydarzyło - a działo się sporo. Szalone czasy, które odcisnęły na nas swoje piętno. Piękne i straszne zarazem.
Przeszło jedenaście lat, szmat czasu, tyle się wydarzyło. POPHAI umierał kilka razy. Pierwszy raz koło 2001 roku. Skasowałem witrynę. Potem, gdy odeszła cała radość - nic już nie było takie samo.Odliczanie dni i miesięcy nie było zbyt twórcze. Większość zdjęć powstało po 2003 roku, wydaje się, że życie toczyło się normalnie. I toczyło się, ale POPHAI się zmienił. Nie mówił już o nas, ale o tym co jest wokół nas. Ostatecznie zamilkł na długie 4 lata. Nawet tu nie zaglądałem. Nie było po co.
Jedenaście lat... może coś wymyślę, aby uzasadnić reaktywację.